Wtorek, 26 marca 2019 r.   Imieniny: Larysy, Emanyela, Teodora
Polskie Radio PiK » Zwierzenia przy muzyce » Archiwum audycji
2018-11-08, 18:00 Magda Jasińska

Mateusz Smoczyński

Mateusz Smoczyński. Foto © Zosia Zija & Jacek Pióro
Mateusz Smoczyński. Foto © Zosia Zija & Jacek Pióro
Polskie Radio PiK - Zwierzenia przy muzyce - Mateusz Smoczyński
Skrzypek jazzowy, kompozytor i ¼ zespołu Atom String Quartet. W niedzielę w NOSPRze odbyło się prawykonanie jego pierwszego koncertu skrzypcowego.

"Jeździmy bardzo dużo z zespołem Atom String Quartet w pewnym momencie mam taką ogromną chęć wystąpienia w normalnym składzie, no i to się dzieje. Nie miałem kiedy ćwiczyć, bo najpierw musiałem napisać ten koncert, cały czas jestem w podróży..."

Piątek, 9 listopada 2018 o godz. 21.07
Będziemy mówić o prawykonaniu Pana pierwszego koncertu skrzypcowego.
- Napisałem z okazji koncertów w NOSPRze koncert skrzypcowy, który nosi tytuł Adam's Apple.

Czy to jest jakieś minimalistyczne dzieło, bo podobno powstał z inspiracji…
- Tytuł tak naprawdę brzmi "Jabłko Adamsa" nie Adama, ale postanowiłem tak dosłownie tego nie przekazywać publiczności i zostawiłem trochę rzeczy w domyśle. Tak więc jest to utwór inspirowany muzyką Johna Adamsa, świetnego minimalisty, o którym się mówi, że to jest minimalista maksymalny, który formy muzyki minimalistycznej pokazuje w sposób bardzo maksymalistyczny. Tu chodzi o środki jakich używa i to mi się bardzo podobało. Ja generalnie lubię takie łączenia nieoczywistych rzeczy i dlatego przez wiele lat inspirował mnie Szymanowski, bo on z kolei połączył muzykę impresjonistyczną z muzyką ekspresjonistyczną w jedno. Tak samo John Adams - kiedy po raz pierwszy usłyszałem jego kompozycje to zaniemówiłem i wszystkie włosy na głowie stanęły mi dęba, tak mi się to podobało bo on połączył muzykę minimalistyczną i środki maksymalne, to jest naprawdę coś niebywałego. Dlatego też postanowiłem zainspirowany jego muzyką napisać koncert, ale oczywiście ja jestem skrzypkiem jazzowym, jestem wychowany na muzyce jazzowej, chociaż jestem też wykształconym klasycznie skrzypkiem, więc oczywiście będzie słychać te połączenia. Czyli moje inspiracje nowe oraz stare i to kim ja tak naprawdę jestem, czyli to, że jestem skrzypkiem jazzowym - improwizującym.
Mateusz Smoczyński. Foto © Zosia Zija & Jacek Pióro
Mateusz Smoczyński. Foto © Zosia Zija & Jacek Pióro
Zagrał Pan też na skrzypcach barytonowych, czy powierzył Pan tę partie komuś innemu?
- Nie, sam sobie ją powierzyłem, zresztą mało kto w Polsce wie o tym instrumencie. Jest to przepiękny instrument, który brzmi o oktawę niżej niż zwykłe skrzypce, czyli tak naprawdę jest bardzo zbliżony brzmieniem do skali wiolonczeli, a z kolei pudło jest wielkości zwykłych skrzypiec. Brzmienie tych skrzypiec jest takie mocno nieziemskie i bardzo impresjonistyczne, a ja takie brzmienia bardzo lubię…

Takie soczyste?
- Z jednej strony soczyste, ale z drugiej bardzo nierealne.

Nierealne???
- Kojarzy mi się ono mocno z takim marzeniem, czy snem. Tego typu brzmienia pojawiają się przez to, że mamy w rozmiarze małych skrzypiec grube struny.

Czy w Pana pierwszym koncercie wiele jest takich nieoczywistych rzeczy?
- Pierwsza rzecz jest taka, że utwór zaczyna się bardzo atonalnie, no i ten początek może być bardzo kwaśny. Kiedy półtora roku po raz pierwszy usłyszałem Adamsa to najbardziej mi się u niego spodobało to, że jego utwory są kwaśne i ja postanowiłem ten początek zrobić jak najbardziej "kwaśny". Podczas tego wieczoru publiczność także usłyszała zupełnie odmienny koncert Seiferta, również w moim wykonaniu. Postanowiłem publiczności pokazać, że obaj idziemy zupełnie innymi ścieżkami.
Mateusz Smoczyński. Foto © Zosia Zija & Jacek Pióro
Mateusz Smoczyński. Foto © Zosia Zija & Jacek Pióro
Jest Pan artystą, który wiecznie cierpi na brak czasu, a mimo wszystko widzimy Pana w różnych działalnościach, bo to jest Atom String Quartet, mamy teraz koncert symfoniczny, jazzowy, a do tego jeszcze gra Pan w mniejszych składach…
- Między innymi w trio z moim bratem i rosyjskim perkusistą. Mam też duet z wybitnym niemieckim wiolonczelistą Stephanem Braunem, zresztą chcemy na początku przyszłego roku zarejestrować płytę. Mam i kwintet, z którym nagrałem album „Berek”. Tak więc od solo do kwintetu.

A ta różnorodność to dla higieny muzycznej, czy dla własnego rozwoju?
- Dobrze Pani to określiła. Higiena jest tutaj potrzebna, bo wie pani jak jeździmy bardzo dużo z zespołem Atom String Quartet w pewnym momencie mam taką ogromną chęć wystąpienia w normalnym składzie, no i to się dzieje. Później gram sobie koncerty z „Berkiem” i po trzech koncertach już mam ogromny głód wystąpienia w składzie bez perkusji, albo bez basu. Warto się wymieniać - granie solowe też sprawia niezwykle dużo frajdy, nie wspominając o graniu z orkiestrą symfoniczną, to już jest spełnienie marzeń.
Mateusz Smoczyński. Foto © Zosia Zija & Jacek Pióro
Mateusz Smoczyński. Foto © Zosia Zija & Jacek Pióro
Teraz dużo Pan ćwiczy?
- Ostatnio przyznam szczerze, że nie miałem kiedy ćwiczyć, bo najpierw musiałem napisać ten koncert, skończyłem jakieś dwa i pół tygodnia temu , a druga rzecz jest taka, że cały czas jestem w podróży. Tylko w ciągu ostatniego tygodnia czy dwóch byłem w Pekinie, w Szanghaju, w Seulu, w Vancouver w Kanadzie czy w Edmonton, teraz za kilka dni lecimy do Nowego Jorku, żeby wystąpić w Carnegie Hall z takim projektem "Głosy gór". Wcześniej byliśmy w Szwecji, Niemczech. No naprawdę cały czas jesteśmy w podróży i korzystamy z każdej wolnej chwili, żeby coś pograć, ale tych chwil rzeczywiście jest bardzo mało.

Ale skrzypce się jeszcze z panem przyjaźnią?
- Tak, wie pani samego grania koncertów jest dużo więc jestem bardzo mocno rozegrany.

To proszę jeszcze mi powiedzieć trochę o swoim instrumencie?
- Powiem pani, że zamówiłem nowy instrument, myślałem, że już będę go miał niestety lutnik się nie wyrobił, bo to jest wyjątkowy lutnik. To jest Wojciech Topa, czyli członek zespołu Zakopower, który jest w Polsce słynnym lutnikiem i niestety nie zdążył. Więc ja w dalszym ciągu czekam na moje nowe skrzypce.
Mateusz Smoczyński. Foto © Zosia Zija & Jacek Pióro
Mateusz Smoczyński. Foto © Zosia Zija & Jacek Pióro

Zobacz także

2019-03-14, godz. 20:19 Marcin Spenner Wokalista, niedawno ukazał się jego debiutancki album „Na czas”. „ Mam takie odczucie, że 7 lat trochę błądziłem. W końcu odnalazłam swoją drogę i udało się ... » więcej 2019-03-08, godz. 18:40 Jolanta Pszczółkowska - Pawlik i Włodek Pawlik Muzyczne małżeństwo, oboje są pianistami. Jola jest pianistką klasyczną, Włodek pianistą jazzowym, zdobywcą nagrody Grammy. Niedawno wydali (jednego dnia) dw ... » więcej 2019-03-01, godz. 09:10 Kamila Abrahamowicz-Szlempo ( Kami ) oraz Michał Szlempo Artystyczne małżeństwo. Kami śpiewa i uczy. Michał jest pianistą, band liderem, aranżerem i pedagogiem. Oboje są absolwentami, a obecnie pracownikami Akademi ... » więcej 2019-02-22, godz. 10:25 Krzysztof Herdzin Bydgoszczanin, kompozytor, aranżer, pianista, multiinstrumentalista, producent muzyczny, pedagog. „Bardzo często dostaję mówiąc kolokwialnie +w tyłek+ i trze ... » więcej 2019-02-14, godz. 15:43 Prof. Michał Sobolewski Drugi mąż Ireny Jarockiej, współzałożyciel Fundacji Ireny Jarockiej. „W Bydgoszczy istniał ponad 26 lat fanklub Ireny Jarockiej, chyba jeden z najdłużej dzia ... » więcej 2019-02-08, godz. 17:56 Agnieszka Maciaszczyk Wokalistka, która niedawno wydała swoją debiutancką, autorską płytę pt. "In search of". "Nie chciałabym się zamykać na jeden gatunek, bo to jest jakaś szufla ... » więcej 2019-02-01, godz. 13:43 Krzysztof Iwaneczko Wokalista, zwycięzca The Voice Of Poland – student Akademii Muzycznej w Bydgoszczy. Niedawno ukazała się jego debiutancka płyta pt. "Jestem". "Cały czas star ... » więcej 2019-01-25, godz. 18:43 Ryszard Makowski Satyryk, kompozytor, autor tekstów, piosenkarz. "Nigdy nie czułem się artystą. To jest tak, że ja zawsze miałem coś do zrobienia, miałem do napisania piosenk ... » więcej 2019-01-18, godz. 17:58 Nula Stankiewicz i Janusz Strobel Artyści, którzy w ubiegłym tygodniu przedstawili w Filharmonii Pomorskiej program z piosenkami Jonasza Kofty. "Z przerażeniem obserwujemy, że młodzi ludzie n ... » więcej 2019-01-11, godz. 11:27 Marta Zalewska Reżyser Koncertów Sylwestrowo-Noworocznych w bydgoskiej Operze Nova. "Nie mam jeszcze bardzo dużo lat, ale zdaję sobie sprawę, że życie jest jedno i jest kró ... » więcej
12345